Dlaczego nie polecamy spółek jawnych i komandytowych?

2 listopada 2020
/ Angelika Kamińska

Spółka jawna oraz spółka komandytowa to spółki osobowe, które charakteryzuje przede wszystkim osobista odpowiedzialność wspólników za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem. Co to oznacza w praktyce? Wyobraźmy sobie, że wierzyciel ma względem spółki wierzytelność –roszczenie wobec spółki, jednakże w sytuacji, kiedy nie będzie mógł się zaspokoić z majątku spółki może dobrać się wspólnikom do ich kieszeni. Pewne odrębności dotyczą spółki komandytowej, o szczegółach poniżej. Kolejnym aspektem spółek osobowych jest wymóg, aby spółkę tworzyło co najmniej dwóch wspólników – w przeciwieństwie np. do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, gdzie jedynym wspólnikiem i prezesem zarządu może by jedna i ta sama osoba. Nadto każdy wspólnik będący osobą fizyczną jest płatnikiem ZUS.

 

Spółka jawna dokonuje czynności prawnych, np. zaciąga zobowiązania we własnym imieniu. Jest to korzystne rozwiązanie dla wspólników, którzy są z jednej branży. Dodatkowo działalność wspólników jest niskiego ryzyka oraz na małą skalę. Bowiem schodki zaczynają się wówczas, gdy spółka coraz prężniej prosperuje i pojawia się odpowiedzialność osobista. Spółka jawna jest podatkiem VAT (podatek od towarów i usług). Nie podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym. Podatnikiem są wspólnicy, a dochody z tytułu udziału w spółce to dochód z działalności gospodarczej (PIT). Wspólnicy jako osoby fizyczne wybierają opodatkowanie według skali podatkowej, ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych lub podatek liniowy. Należy bezwzględnie pamiętać, że stawki liniowe PIT skutkują opodatkowaniem wszystkich dochodów z działalności gospodarczej. Pełnej księgowości wymaga sytuacja, w której przychody netto spółki przekroczą 2 mln euro w danym roku lub wspólnikiem będzie osoba prawna (bez względu na przychody).

 

Spółka komandytowa to spółka, w której mamy do czynienia z dwoma kategoriami wspólników, od roli każdego z nich zleży jaką funkcję pełnią w spółce. I tak komplementariusz to osoba, która jak w spółce jawnej odpowiada bez ograniczeń za zobowiązania spółki. Ma to niefortunny skutek – bowiem osoba taka nie ma jak bronić się przed wierzycielami i jest odpowiedzialna za długi w sytuacji kiedy spółka nie będzie mogła zapłacić rachunków. Zdecydowanie odmienną rolę pełni komandytariusz – odpowiada on jedynie do sumy komandytowej ustalonej w umowie spółki. Spółka komandytowa nie rozlicza się z podatku dochodowego – obowiązek ten leży po stronie wspólników. Jeżeli zatem spółka osiągnęła przychód – to musi go odpowiednio przypisać wspólnikowi proporcjonalnie do wysokości udziału w zysku. Nadto spółka musi prowadzić księgi rachunkowe. Nie obowiązuje tutaj limit przychodów jaki obowiązuje w spółce jawnej.

 

Dlaczego niechętnie polecamy te dwie spółki? Otóż, mając na uwadze ryzyko, z jakim wiąże się prowadzenie działalności gospodarczej, system podatkowy – te spółki nie do końca zapewniają bezpieczeństwo prowadzonej działalności gospodarczej. Spółka jawna z góry zakłada osobistą odpowiedzialność majątkową. Ponadto nie jest tak łatwo wyjść ze spółki  z uwagi na ograniczoną możliwość zbywania udziałów. Z kole nieproporcjonalna odpowiedzialność wspólników jako osób fizycznych w spółce komandytowej – powoduje, podwyższone ryzyko uszczuplenia majątku osobistego komplementariusza oraz jego obawę o status majątkowy. Chociaż nie mówimy nie komplementariuszom, którym mają być osoby prawne – zdecydowanie polecamy i zachęcamy Klientów na tego typu korzystne rozwiązania.

 

KHG Hupajło & Partnerzy Kancelaria Adwokacko-Radcowska posiada bogate doświadczenie w zakładaniu spółek tradycyjnych jak i tych zakładanych w trybie s24. Każdy adwokat i radca prawny z Kancelarii zajmuje się doradzaniem Klientom w zakresie wyboru odpowiedniej formy działalności gospodarczej, biorąc pod uwagę aspekty prawne, podatkowe oraz księgowe.

Autor: Patrycja Kulak